Chłopcy na trzecim stopniu podium Gimnazjady

W rozgrywanym w Czechowicach- Dziedzicach 31 marca  finale powiatowym Gimnazjady w koszykówce drużyna chłopców z naszego gimnazjum zajęła bardzo wysokie, trzecie miejsce! Na tym etapie często trafia się już niestety na drużyny ze szkół , w których funkcjonują klasy o profilu sportowym. Nie inaczej było i tym razem. Do finału awansowały Gimnazjum nr 1 oraz Gimnazjum nr 3, obie z Czechowic- Dziedzic.

Już w pierwszym meczu trafiliśmy na koszykarzy z „jedynki”. Mimo iż ich wygrana była zdecydowana, postawa naszego zespołu nie mogła budzić zastrzeżeń. Taktycznie, technicznie i w organizacji gry nie mogliśmy się z nimi po prostu równać. Losowanie zdecydowało, że będziemy rozgrywać dwa mecze z rzędu. Po kilkunastu minutach i krótkim odpoczynku chłopcy wyszli na parkiet z piłkarzami z czechowickiej „trójki”. Mecz początkowo był bardzo wyrównany. Do wyniku w okolicach 15 punktów dla rywali byliśmy równorzędnym przeciwnikiem. Nasze rzuty niestety okazywały się niecelne, a piłka rzucana przez drużynę przeciwną znajdywała drogę do kosza, niejednokrotnie w sposób, który mógłby sugerować, że jest wyposażona w magnes. Mówiąc sportowym językiem- „siedziało im wszystko”… Jeżeli dodać do tego, że byliśmy osłabieni brakiem kilku zawodników i trochę brakło sił do gry, to starcie też zakończyło się porażką. Szkoda ogromna, bo zawsze lepiej być na drugim niż na trzecim stopniu podium, zwłaszcza że drugiego meczu wcale nie musieliśmy przegrać. Nie powinienem nikogo wyróżniać, ale gra Patryka Sobika wzbudziła uznanie opiekunów przeciwnych drużyn i sędziów. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że był najlepszym zawodnikiem turnieju! Rzucił w obu meczach 27 punktów. To tak trochę na pocieszenie, bo koszykówka to przecież sport zespołowy. Rozwijaj się dalej i doskonal swoje umiejętności, Patryk!

Podsumowując- trzecie miejsce w finale powiatowym Gimnazjady. Tylko albo aż. Według mnie- aż. Kilka miesięcy temu, gdy przygotowywaliśmy się do zawodów, ten wynik bralibyśmy „w ciemno”. Ale, jak wiadomo, w miarę jedzenia rośnie apetyt…

Całej drużynie składam wielkie gratulacje, za sportowa postawę, ambitną walkę i godne reprezentowanie szkoły! Tanio skóry nie sprzedaliśmy. Brawo chłopaki!

Szymon Szymański